Kategoria: Azja

dubaj10

Dubaj→rozpieszczone dziecko bogatych rodziców.

Czym się różni wyczekiwany od lat przez zamożnych rodziców i w efekcie tego niemożliwie rozpieszczony jedynak od szejka naftowego z Zatoki Perskiej? Ano niczym, bo zarówno jeden i drugi może mieć wszystko lub prawie wszystko –oczywiście przy zachowaniu skali bogactwa każdego z nich. A zatem, skoro Disneyland jest szczytem możliwości bogatego (z urodzenia) europejskiego siedmiolatka, to…




blog2

Sri Lanka→tuk tuk, czyli zakała tej pięknej krainy.

Jeśli coś mnie irytuje na Sri Lance, są to właśnie kierowcy tuk tuków. Upierdliwi jak bzyczące muchy, które zajadle krążą wkoło nosa, wkurzający niczym głośno ujadające i pokraczne ratlerki i kłamliwi jak zawodowi politycy na finiszu kampanii wyborczej. Jak sobie wyobrażasz typowego „taryfiarza” lub też „złotówę”? Pewnie jako cwanego, wyrachowanego gościa około sześćdziesiątki, z dużym…




f105 mały

Zapraszam was na Sri Lankę- bądźcie ze mną każdego dnia!

Do końca marca, na moim profilu na Facebooku (www.facebook.com/MiejsceZaMiejscem) będziecie mogli śledzić na żywo moją podróż po Sri Lance. Zamierzam objechać wyspę wzdłuż i wszerz i na bieżąco pokazywać Wam kolejne miejsca, które odwiedzę podczas podróży. Zapraszam




Tajlandia→Koh Phangan,czyli:”ale głupi ci turyści!”

Jestem zaprzysięgłym frankofilem. Przyznaję się bez bicia do fascynacji wszystkim, co choć trochę kojarzy mi się z Francją. A zatem jestem też dozgonnym fanem komiksów o przygodach Asterixa i Obelixa. Tak na marginesie, to zawsze wolałem tego drugiego – prostolinijnego grubasa, z „sercem na talerzu” choć też z nieco przymałym rozumkiem. A już na jego kultowe,…




łada

Gruzja→lotnisko w Kutaisi, czyli nie igraj z czaczą!

Opowieść o tym, jak dwa złote mogą skutecznie pokrzyżować plany człowieka i zniszczyć misternie budowany program powrotu do rodzinnego kraju. Gruzja. Jedna z moich nieuleczalnych, podróżniczych miłości. Miejsce, które opisywałem już dwukrotnie- kraina dobrych i gościnnych ludzi, pięknych, górzystych krajobrazów, upałów nie do zniesienia, genialnego jedzenia, wina i… lokalnego bimbru, zwanego czaczą. I to właśnie…




fb10

Iran→chłosta za alkohol i złoto na zgodę, czyli Alfabet Iranu (cz.1)

„A” JAK ALKOHOL Hej, wy! Słyszycie mnie? Tak, tak – o ciebie chodzi, faceciku w długim płaszczu, z rozbieganymi jak u szczurka oczkami. I o ciebie, dryblasie, co to chowasz nieudolnie puszkę taniego piwa za pazuchą. I o ciebie też, gruby, bo widzę, że pożądliwie patrzysz na tę puszkę piwa u kolegi. A i ten…




k5

Armenia→Erywań→Kaskady, czyli o wyższości chaosu świata nad żelazną logiką rozumu.

To będzie tekst o tym, jak niezachwiana matematyczna logika pozostaje bez szans w starciu z monstrualnym absurdem, górującym nad stolicą pięknej i gościnnej Armenii. Miałem kiedyś panią od matematyki. Zawsze była nienagannie ubrana, jej włosy były perfekcyjnie ułożone, a buty doskonale wypastowane. Wszystko w jej staropanieńskim życiu, począwszy od przygotowania do lekcji, a skończywszy na…