pokora

Warszawa→Hala Mirowska, czyli Marysia jedzie na zakupy!

Dziś będzie osobiście. Ba – intymnie nawet, bo przyznam się wam do czegoś, do czego rzadko przyznają się mężczyźni w dzisiejszych, zmaskulinizowanych czasach. A zatem: regularnie, bo średnio dwa razy w tygodniu, zamieniam się w Marysię – typową gosposię domową. Taką, co to jedzie na bazar żeby kłócić się z przekupkami o cenę cebuli i poplotkować…




kok

Wrocław→Zakład Antropologii, czyli mroczny szpital, mumie i Oskar za najlepszą scenografię.

Drogi Panie Spielberg! Szanowny Panie Olivierze Stone! Panowie: Juliuszu Machulski i Jerzy Skolimowski! Słyszałem, że fundusze na jeden film zbiera się latami. Dlatego dzisiaj podam wam adres pewnego miejsca w Polsce, pod który natychmiast musicie wysłać swojego scenografa. Choćby po to, żeby wasze filmy powstały przynajmniej o dwa miesiące wcześniej. Bo tyle właśnie czasu zaoszczędzicie…




chemin ok

Paryż→Le Chemin du Montparnasse, czyli prezent urodzinowy dla wszystkich czytelników!

FAKT NUMER JEDEN: mój blog obchodzi w czerwcu swoje trzecie urodziny. FAKT NUMER DWA: dzięki wam, moi czytelnicy, moje pisanie ma sens. FAKT NUMER TRZY: w podziękowaniu za waszą obecność, zdradzę wam dzisiaj swoje szczególnie sekretne miejsce w Paryżu. FAKT NUMER CZTERY: w sumie mógłbym napisać w tym punkcie tylko adres tego niezwykłego miejsca, ale…




blog2

Dania→Legoland, czyli jak cofnąłem się w rozwoju.

Plan był tyleż chytry, co genialny. Otóż trzech starych koni (czyli moi dwaj przyjaciele z liceum i moja skromna osoba), a także dziewczyna jednego z tych przyjaciół, postanowili w pewną kwietniową niedzielę sprawdzić na własnej skórze czy dziecięca miłość do klocków LEGO przetrwała w ich sercach do dziś. I wiecie co? Okazało się, że przetrwała…




dubaj10

Dubaj→rozpieszczone dziecko bogatych rodziców.

Czym się różni wyczekiwany od lat przez zamożnych rodziców i w efekcie tego niemożliwie rozpieszczony jedynak od szejka naftowego z Zatoki Perskiej? Ano niczym, bo zarówno jeden i drugi może mieć wszystko lub prawie wszystko –oczywiście przy zachowaniu skali bogactwa każdego z nich. A zatem, skoro Disneyland jest szczytem możliwości bogatego (z urodzenia) europejskiego siedmiolatka, to…




IMG_3706-crop

Warszawa→Falafel Bejrut, czyli monolog człowieka szczęśliwego.

Wzywam was – piklowana rzodkiewko o wściekle różowym kolorze, wraz ze swoją siostrą rzepą. Do was mówię – ostra jak brzytwa papryczko pepperoni i do ciebie też – bakłażanie, oberżyną zwany! Słuchajcie mnie –  zielony i pyszny ogórku, nieprzyzwoicie bogaty w antyoksydanty granacie oraz ty, czerwonolicy pomidorze, królu potasu! Przybywajcie w towarzystwie ziół wszelakich –…




blog2

Sri Lanka→tuk tuk, czyli zakała tej pięknej krainy.

Jeśli coś mnie irytuje na Sri Lance, są to właśnie kierowcy tuk tuków. Upierdliwi jak bzyczące muchy, które zajadle krążą wkoło nosa, wkurzający niczym głośno ujadające i pokraczne ratlerki i kłamliwi jak zawodowi politycy na finiszu kampanii wyborczej. Jak sobie wyobrażasz typowego „taryfiarza” lub też „złotówę”? Pewnie jako cwanego, wyrachowanego gościa około sześćdziesiątki, z dużym…