W zasadzie to dwie ulice na krzyż. Dookoła Bieszczady, choć raczej w swojej leśnej, mniej widowiskowej odsłonie. Miejscowość rozsławiona przez Krystynę Prońko, która śpiewała o „deszczu w Cisnej”. Zresztą- to bardzo prawdziwy tekst i aktualny tutaj przez, mam wrażenie, większość roku. Dwie ulice na krzyż- a to ta pierwsza (fot. B. Szulim) Bo Cisna to…