Jako wybitnie zły uczeń z matematyki, nauczyłem się przez wszystkie lata nauki w szkole sprytnie maskować swój haniebnie niski i żenujący poziom wiedzy w tym temacie. Kombinując na różne sposoby, wytrwałem jakoś do matury, nie mając najmniejszego pojęcia choćby o podstawach tego przedmiotu. Ale dzięki temu, mniej więcej co kilka miesięcy odkrywam przypadkowo jakąś matematyczną…