Czym się różni wyczekiwany od lat przez zamożnych rodziców i w efekcie tego niemożliwie rozpieszczony jedynak od szejka naftowego z Zatoki Perskiej? Ano niczym, bo zarówno jeden i drugi może mieć wszystko lub prawie wszystko –oczywiście przy zachowaniu skali bogactwa każdego z nich. A zatem, skoro Disneyland jest szczytem możliwości bogatego (z urodzenia) europejskiego siedmiolatka, to…